To już 10 lat…

15 wrz 2020

Jest 27 stycznia 2010 roku, Steve Jobs wychodzi na scene specjalnego Keynote’u i każdy przeczuwa że zaraz CEO giganta z Cupertino zaprezentuje nam nowy rewolucyjny produkt – który zostanie nazwany iPadem i odmieni po raz kolejny rynek urządzeń mobilnych. 

Pamiętny pierwszy iPad nie był jak na dzisiejsze czasy urządzeniem powalającym pod jakimkolwiek względem technicznym czy wizualnym, ale patrząc z perspektywy tamtych lat kiedy smartfony były małe i słabo rozwinięte a laptopy ciężkie i toporne, pierwszy tablet od Apple okazał się prawdziwym strzałem w dziesiątke pokazując że po raz kolejny firma z logiem nadgryzionego jabłka umie zapełnić niszę na rynku. Urządzenie było reklamowane jako produkt do m.in. oglądania filmów, grania w gry, pisania maili i surfowania po internecie. Aktualnie patrzymy na to jak na nic niezwykłego, ale wtedy gdy wiele usług w internecie było słabo rozwiniętych to iPad stwarzał możliwość zgrupowania ich w jednym miejscu w wygodny i fajny sposób.

W mgnieniu oka iPad stał się jednym z najpopularniejszych gadżetów technologicznych. Tabletomania zapanowała w najlepsze, w pierwszy dzień zostało sprzedanych 300 000 sztuk iPada, w wyjątkowo niskiej cenie 499 dolarów. Sprzęt działał na systemie iPhone OS  3.2, który chodził na procesorze A4, będącym taktowanym zegarem 1 GHz, za to pamięć podręczna urządzenia wynosiła 256 mb. Pierwszy iPad miał przekątna ekranu 9.7 cali i w wersji bez modułu 3G ważył 680 gram (w wersji 3G – 730 gram).

Pierwszy tablet sygnowany logiem Apple był fenomenem w branży urządzeń mobilnych oraz rewolucją, która zmieniła obliczę technologii, teraz dziesięć lat później tablety stanowią już znacznie mniejszy kawałek rynku a popyt na nie wyraźnie zmalał. Jeszcze kilka lat temu mniejszy popyt na nowe urządzenia tłumaczyłem, satysfakcjonującym działaniem starszych modeli jednak teraz problemy sprzedażowe można tłumaczyć brakiem innowacyjności i znacznym zastąpieniem funkcjonalności tabletów przez świetnie rozwinięte smartfony. Jedynym ratunkiem dla tabletów szczególnie tych od Apple jest fenomenalne zastosowanie w sektorze profesjonalnego tworzenia grafik i coraz rzadszej, ale jednak wciąż popularnej możliwości skutecznej pracy w podróży. Mimo wszystko Apple walczy o przywrócenie iPada do świetności rozszerzając ofertę swoich tabletów oraz oddzielając wersje systemu iOS specjalnie przerobioną pod tablety.

Czy jest jeszcze szansa dla iPada i innych tabletów? Moim zdaniem tablety zostały wyparte przez smartfony w bardzo znaczącym stopniu, przez co zainteresowanie większymi braćmi telefonów dotykowych bardzo zmalało. Przeciętny użytkownik nie potrzebuje już tabletów by odpowiadać na maile, surfować po internecie czy grać w gry. Oglądanie wideo, w tym wielu serwisów streamingowych, wydawało by się najlepszą opcją zastosowania dla tabletu. Jednak czy warto wydawać kolejne pieniądze na sprzęt do oglądania filmów, które teraz mogę oglądać na smartfonach (szczególnie tych o większych ekranach), komputerach lub na już praktycznie wszechobecnych telewizorach smart tv, które mają dostęp do praktycznie wszystkich baz streamingowych. Jeśli chodzi o sektor profesjonalny to zastosowanie iPad może odnaleźć tylko w profesjonalnym rysownictwie (iPady Pro + Apple Pencil).

Podsumowując tablety mają niełatwy los. Steve Jobs w 2010 roku prezentując pierwszego iPada wyznaczył pewien stały kierunek, jednak gdy smartfony rozwinęły się tak bardzo ten kierunek zanikł, bo miejsce tabletu w gospodarstwie domowym zastąpiły z powodzeniem smartfony. Teraz Apple oraz inni producenci bardzo muszą się postarać by przeprojektować zastosowania tabletu, na takie, które będą atrakcyjne dla użytkowników. Więc myślę że przyszłość jest, jednak firmy muszą zredefiniować pojęcie tabletu.

Leave a reply